i ogladaniu...
wtorek, 28 kwietnia 2015

Ksiazka, ktora byla ze mna w podrozy, jak na zalaczanym zdjeciu widac. Spedzila troche czasu  w samolocie... W tzw. miedzyczasie czytalam potem jakas inna, wiec dlatego dzis dopiero recenzja. Ksiazka emanuje jakims cudownym spokojem. Chociaz problematyka, ktora porusza moze nie jest najlatwiejsza. Ale czesto angielska proza dotyka mnie wlasnie tym angielskim spokojem i wywazeniem.

Akcja rozgrywa sie w czasach miedzywojennych. Bohater- skromny, acz obdarzony talentem rzezbiarskim chlopiec z ubogiej rodziny dostaje szanse aby odminic swoje zycie.  Aby to uczynic musi prawie zerwac wiezi rodzinne. Dostaje sie pod skrzydla bogatej patronki, do ktorej pala mlodziencza miloscia.  I rzeczywiscie jego zycie diametralnie sie zmienia, jednak konsekwencje mlodzienczych wyborow zawaza na calym jego zyciu...

Polecam te lekture, ogromnie mi sie podobala.

piątek, 03 kwietnia 2015

 Po ksiazkach z serii "Literatura w spodnicy" nie nalezy sie spodziewac wielce ambitnej literatury. Czasem jednak mozna przeczytac jakies niezle czytadlo. I tak bylo z ta ksiazke: wysmiencicie spelnila postawione jej zadanie ;) Rozweselila, pozwolila glowie nieco odpoczac... A dodatkowo popczulam sie znow dwudziestolatka, ktora wieku 26 lat jest juz stara ;)

Fabula powiesci jest dosc znana i przewidywalna. Alice mieszka w Londynie. Poznajemy ja w chwili, gdy traci prace, mieszkanie i chlopaka. Pomieszkuje w mieszkaniu kuzyna, ktory zniknal gdzies w amazonskiej puszczy. Nagle w zyciu Alice pojawia sie dawno zapomniana przyjaciolka Tash, ktotra "za jednym zamachem" pomaga jej odmienic zycie: zabiera ja do Los Angeles, znajduje dla niej prace, organizuje "plan odnowy" duchowej i fizycznej, jednym slowem u konca tych wszystkich staran ma powstac nowa, ulepszona Alice. Jedyne, czego Alice jeszcze nie wie, to to, ze jej tropem podaza tajemniczy wielbiciel. Czy ich drogi kiedys sie zejda?

Ksiazka naprawde smieszna, autorce udalo sie napisac niezla satyre i pokpic nieco z holywoodzkich mitow i norm zachowania. Polecam wszystkim ktorzy chca przeczytac cos lekkiego, a w sumie niezle napisanego.

Kochani zycze wam udanych Swiat Wielkanocnych i oczywiscie choc chwilki na czytanie ;)

wtorek, 10 marca 2015

 Ksiazka rosyjskiego autora, ktory na poczatku lat 90tych wyjechal do Berlina. Z wiza do NRD i z 3 markami w kieszeni. Acha mial jeszcze ze soba rozmowki rosyjsko-niemieckie z 56 roku i kilka ksiazek. I oczywiscie dziecinstwo i mlodosc spedzone w radzieckiej Rosji. Tych doswiadczen nie da sie porownac z innymi. Zreszta sama dorastalam w PRL, obchodzilam Dziren Armii Radzieckiej i Rocznice Wielkiej Rewolucji Pazdziernikowej. Choc powiem wam, ze absurydy tamtej epokimimo wszystko malo do mnie docieraly. Wiec i te ksiazke czytalam jak science-fiction miejscami. Bylo wesolo, smisznie i tragikomicznie... Znow jednak ksiazka o sile rodzinnych wiezi i przyjazni. Niewielka objetosciowo jednak warta przeczytania.

Recenzja ze sporym opoznieniem...

wtorek, 24 lutego 2015

 Czytadlo, ktore jednak mozna z czystym sumieniem polecic. Dodatkowy bonus dla tych, ktorzy jak ja lubia robotki reczne.

Rebecca jest naukowcem badajacym takaniny, ma jedyna corke Rowan i praktycznie zadnej rodziny. Jej rodzice zgineli w wypadku wiele lat temu. Jedyna osoba, ktora wciaz trwa przy niej mimo ogromnej odleglosci jest jej irlandzaka przyjaciolka ze studiow-Sharon. Gdy zatem Rebecca otrzymuje grant na badania irlandzkich swetrow bez wahania wyrusza w podroz do kraju Sharon. Ta podroz odmienia jej cale zycie, dzieki zyczliwemu przyjeciu mieszkancow wyspy Rebecca potrafii uporac sie z przeszloscia, ulozyc sobie zycie, a takze znajduje... milosc na cale zycie. Spotkanie z obycymi jest takze lekcja dla starca Showna, ktory popdobnie jak Rebecca nie potrafii ulozyc sobie przeszlosci. Dopiero dzeciece zaufanie i prostolinijnosc potrafia skruszyc serce starca.

Ksiazka podobala mi sie- zwalszcza samo miejsce akcji, bowiem przyroda i pogoda (!) graja tutaj nielicha role. Ogromnie podobaly mi sie opisy przyrody, ktora czesto byla odzwierciedleniem akcji, czy uczuc bohaterow. Pod koniec ksiazki mocno sie wzruszylam.

Tagi: ksiazki
20:45, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 lutego 2015

 Zbior felietonow znanego dramaturga, scenarzysty, felietonisty powstalych w czasach PRL, oraz pozniejszych. Drukowane od lat 60tych az po dzien dzisiejszy. Musze przyznac, ze czasy PRL, czyli moje dzeicinstwo pamietam slabo. Jak zapewne kazde dziecinstwo bylo dla mnie sielsko spokojne i nie zdawalam sobie sprawy w jakim kraju mieszkam. Felietony J.Glowackiego to dla mnie przede wszystkim zarys tamtej epoki, zycia, ktore bylo wtedy normalne, ale nam patrzac z perspektywy czasu wydaje sie kuriosalne. Dopiero koncowe felietoyn i gorzkie slowa o faktycznej sytuacji w Polsce daja prawdziy obraz wczesniejszych wydarzen. Czytalam z zainteresowaniem podziwiajac talent p. Glowackiego, jego swietna "wladze" nad slowami, subtelne gry znaczen i wydobywani na swiatlo dzienne absurdow tamtej epoki. Swietna lektura.

PS: Beato- dziekuje :)

czwartek, 22 stycznia 2015

Wspomnienia Sybiraczki. Krystyna Slawska (Slabowna) jako 9ciolatka zostala wywieziona podczas Drugiej wojny swiatowej wraz z matka i ciotka do dalekiego Kazachstanu. Przez wiel lat nie miala informacji o ojcu. Zycie w kazachskim stepie bylo bardzo trudne, no i oczywiscie lata Drugiej wojny swiatowej nie byly najlatwiejszym czasem.  Mimo to opowiesc Krystyny Slawskiej tchnie optymizmem. Autorka mimo trudow dostrzega piekno zycia. Piekno syberyjskiej przyrody, dobroc ludzi, ktorzy choc sami wiele niee mieli wspierali Polakow. Tytul ksiazki jest cytatem powiedzenia Kazacha Dosana, ktory zwyl smiac sie nwet w trudnych chwilach i mowil wtedy: "Sztoby to wszytsko moli sjedli". Warto tez porzeczytac poslowie, aby dowiedziec sie o wczesniejszych i pozniejszych losach rodziny.

 

Podziekowanie dla mojego brata Krzyska, ktory przylozyl sie do wydania ksiazki i opatrzyl ja poslowiem za udostepnienie jej do czytania.

Tagi: ksiazki
09:07, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 30 grudnia 2014

 Nie czytuje Grishama, jakos rzadko wpadl mi rece, czytalam jedynie kiedys "Zaklinacza deszczu". Bardziej Zana mi jest tworczosc tego autora z adaptacji filmowych. Musze powiedziec, ze wszystkie te filmy byly swietne. Grisham znany jest jako tworca prawniczych trillerow. A tymczasem przeczytalam wlasnie swietna komedie na temat Swiat Bozego narodzenia. Niezle sie usmialam. Moze nawet jest to i satyra na wspolczesny konsumpcjonizm i spoleczna presje. Ale jednoczesnie ksiazka podkreslajaca sile wspolnego dzialania i bezinteresownosc, wybaczenia niepotrzebync zali. Czyz nie jest to tez przeslaniem Swiat?

Malzenstwo w srednim wieku: Luther i Nora Krank postanawiaja zrezygnowac z obchodzenia Swiat Bozego Narodzenia. Ich jedyn corka Blair wlasnie wyjechal z korpusem pokoju do Peru i nie bedzie z nimi obchodzic Swiat. malzonkowie postanawiaja zatem w czasie Swiat wyplynac na egzotyczny rejs za peiniadze zaoszczedzone na Swietach. Nie kupuja choinki, nie biora udzialu w rozlicznych akcjach charytatywnch, pradach i kwestach, nie ustawiaja na dachu balwanka, zgodnie z tradycja wlasnej ulicy. Sasiedzi sa urazeni, jednak Nora i Luther twardo obstaja przy swoim. Nagle w Wigilie rano dzwoni Blair z wiadomoscia, ze chcialaby wraz z peruwianskim narzeczonym spedzic Swieta u rodzicow. Dla corki Nora i Luther postanawiaj zrezygnowac z wlasnych planow i "przywrocic" Swieta. Maja na to zaledwie 8 godzin... I tu mimo, iz skloceni z sasiadami nagle otrzymuja pomoc, na ktora by juz nie liczyli.

Ksiazka jest swieta- neizle sie przy niej usmialam, polecam na Swiateczny czas :)

Na postawie ksiazki nakrecono film pt. "Swieta. Last Minute"

Święta Last Minute (2004)

Zycze wam udanej zabawy Sylwestrowej i wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

Tagi: ksiazki
21:33, karto_flana
Link Komentarze (2) »
wtorek, 23 grudnia 2014

By swieta byly wesole i radosne :)

(Karta z serwisu: kartki.pl)

20:10, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 grudnia 2014

 Czytujecie komiksy? Kiedys czytalam bardzo duzo, teraz juz mniej, choc siegam nadal z checia po ten rodzaj literatury. Pewnie wielu z was tego za literature nie uwaza,  le mi nie o to chodzi, zeby teraz sie klocic. Bo wdlug mnie to jednak literatura, bo sie komiksy czyta. A dodatkowo oglada.  Slkawomir Zajaczkowski napisal scenariusz, a Krzysztof Wyrzykowski zilustrowal krotka Historie o Wojciechu Korfantym. Pewnie wszystkim w jakis sposob jest znane to nazwisko z lekcji historii. A kim tak naparwde byl ten czlowiek, co takiego zrobil, jakim czlowiekiem byl prywatnie, jak odbierali go wspolczesnie zyjacy mu ludzie? Proba odbrzowienia postaci z pomnika i uatrakcyjnienia historii Polski moim zdaniem powodla sie. Scenrzysta napisla nie tylko ciekawa historie o historii Polski, ale takze ciekawa historie o zwyklym czlowieku, ktory sie w te Historie wpisal. Sila przekazu sa dialogi (napisane czesto autentyczna slaska gwara), oraz dynamicznie zaplanowane plansze, rowniez te rysunki bez dialogow. Mnie najbardziej poruszyla monumentalna scena bitwy na Gorze Swietej Anny. Elegancka kreska i czarnobiaal stylistyka dodaja smaku w czytaniu. Teraz wiem, dlaczego Slask powinien nalezec do Polski!

Polecam!

 

Wyjatkowe podziekowania dzis dla mojego brata Slawka ;)

Tagi: komiks
20:58, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 grudnia 2014

Portret damy - James Henry

Jesli myslicie, ze "odpuscilam sobie" tego bloga, to, niestety, sie mylicie ;) Ale fakt dlugiej przerwy w pojawianiu sie wpisow byl spowodowany powyzsza ksiazka, ktora czytalam z gora 2 miesiace! Niezly wynik, co? Ale zawsze powtarzam, ze czytanie to nie wyscigi. A w taka pozycje warto sie zaglebic ;) Objetosciowo tez jest niczego sobie, no ale to przeciez nie tylko to bylo powodem tak dlugiego czytania.

Ksiazka- kalsyka. Napisana kalsyczna narracja z wszechobecnym narratorem. Lubie takie ksiazki. Portret damy- portret kobiety, ktora postanowila isc  wbrew pradom wlasnej epoki. Postawila na niezaleznosc i wolnosc w dokonywaniu wyborow. Isabell Archer jest jedna z 3 siostr mieszjacych w Ameryce, w Albany. Ma tam wielbiciela, ktorego moglaby poslubic. Nagle wszystko sie odemienia, wraz z pojawieniem sie ciotki , ktorej posiadlosc lezy w Angilii. Ciotka obiecuje Isabeli ciekawe zycie. I rzeczywiscie zycie nabiera innych rumiencow. Isabell poznaje swojego wojka i kuzyna, krorach bardzo polubila. Z wzajemnoscia. Umierajac woj zapisuje jej spora sume. Isabell dzieki temu moze zrealizowac swoje marzenia. W podrozy po Wloszech poznaje nieco ekscentrycznego pana Osmonda, ktory potrafii ja przekonac do malzenstwa. Czy jednak za tym stoi milosc i szacunek? Czy Isabell bedzie mogla zachowac swoje poglady i swobode dzialania? Czy tez zostanie wepchnie w ramy damy z portretu?

Pasjonujaca ksiazka, mysle, ze moja recenzja nie wniesie tu nic nowego. Raczej siegnijcie po nia i rzeczytajcie sami. Warto poswiecic czas: nawet dwa miesiace ;)

Polecma tez film z Nicoele Kidman w roli glownej. Trzeba przyznac, ze byla tam bardzo dobra.



22:28, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23
Co czytać? Spis moli Lubię czytać

I am Elizabeth Bennet!

Take the Jane Austen Character Quiz here!