i ogladaniu...
piątek, 29 października 2010

"Taka jest bowiem szatańska natura wszelkiego zła- że bez naszej wiedzy i zgody potrafi nas ono zaślepić i wcisnąć w swój kaftan."

Ryszard Kapuściński "Imperium" str. 95

Tagi: cytaty
15:03, karto_flana , cytaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 października 2010

Dzielo zbiorowych autorow- az 15stu- czolowych autorow kryminalow i trillerow.

Kazdy z nich napisal jeden z rozdzialow ksiazki, zaden z nich nie wiedzial, jak potoczy sie akcja i jakie bedzie rozwiazanie. Akcja rozpoczyna sie w Warszawie, gdzie Harry Middleton, byly pracownik brygady do spraw scigania zbrodniarzy wojennych na Balkanach a prywatnie wytrawny meloman zostaje wciagniety w afere zwiazana z zabojstwem polskiego stroiciela fortepianow, ktory przed smiercia przekazal mu tajemniczy manuskrypt Chopina- dzielo, ktore sekretnie ukrywane przez lat zawiera w sobie jakas grozna tejemnice. Harry musi uciekac przed zgraja przeciwnikow, jednym z najwiekszych jest tajemniczy czlowiek o przydomku Faust...

Gdybym miala w skrocie napisac- to dla mnie ksiazka byla pomylka. Gubilam sie w watkach postaciach i "niesamowitych, zaskakujacych" zwrotach akcji. Pod koniec ksiazki nie mialam zielonego pojecia, poco tak naprawde ci wszyscy ludzie "zabijali sie" dla tego nieodkrytego dziela. Niejasnosci i niedociagniecia wcale nie budzily ciekawosci. Porownac mozna to do sztuczek magika, ktory wyciaga krolika z kapelusza. Przy kolejnym kroliku myslimy tylko: "O znowu krolik?" Irytuje gaszcz postaci i watkow o niewyjasnionym rodowodzie. Na dluzsza mete jest to bardzo meczace i do niczego nie prowadzi.

Nie mam szczescia do kryminalow-w ostatnim czasie zaden mnie nie wciagnal. Mowie na razie: pas.

Tagi: ksiazki
20:31, karto_flana , ksiazki
Link Komentarze (5) »
czwartek, 21 października 2010

 Taka wlasnie ksiazke z filmowa okladka posiadam- na podstawie tej ksiazki nakrecono film- odtworcow rol glownych bohaterow widzimy na okladce. Majac za rekomendacje taka okladke pomyslalam, ze ksiazka musi byc naprawde dobra. Jednak po przeczytaniu mam uczucia tzw. "mieszane"... W malym miasteczku w Nowej Angli- dochodzi do tragedii. Nastolatek w afekcie morduje swoja dziewczyne, po prostu nie umial zapanowac nad gniewem. Ucieka z miejsca zbrodni zostawiajac wczesniej w domu rodzicow samochod, w ktorym sa dowody zbrodni. Ojciec w pierwszym odruchu postanawia te dowody unicestwic. Matka waha sie, nie potrafi podjac wlasciwej decyzji.

Cala ksiazka zajmuje sie rodzina "zbrodniarza"- akcja opowiadana jest naprzemiennie z punktu widzenia matki, ojca i siostry nastoletniego Jacoba. Ich dotychczasowe spokojne, poukladane zycie w lokalnej spolecznosci diametralnie sie zmienia. I pytanie podstawowe- jak ustosunkowac sie do wlasnego syna, brata? Co w takiej chwili jest wlasciwe, a  co nie? Historia jak dla mnie nie do wiary- czy tak powinni zachowac sie rodzice? Ciezkie moralne dylematy tej ksiazki wywolaly we mnie wlasnie te "mieszane" uczucia.

Byc moze ksiazka bazuje na starotestamentowej logice- wielokrotnie podnoszonej, jako, ze glowni bohaterowie to Zydzi- wyjatek wsrod spolecznosci miasteczka. Na temat judaistycznego poczucia sprawiedliwosci niewiele mi wiadomo. Wedle niej rodzice i dzieci chronia sie nawzajem niezaleznie od okolicznosci, a zabojstwo w afekcie skazuje na wygnanie ze spoleczenstwa, co tez sie stalo z cala rodzina Reiserow- bohaterow ksiazki. Opuszczaja swoje miasteczko, wyjezdzaja bardzo daleko, aby zaczac wszystko od nowa z czystym kontem. Czy aby na pewno z czystym?

Ciekawa, niejednoznaczna ksiazka, ktorej nie potrafie do konca ocenic.

Na koniec jeszcze kilka fotosow z filmu, byc moze uda mi sie go kiedys obejrzec?

 

 

Zdjecia pochodza z serwisu: www.canalplus.pl

niedziela, 10 października 2010

To juz drugie spotkanie moje w tym roku z Ania. Jakis czas temu postanowilam doczytac brakujace czesci serii o mojej ukochanej bohaterce z mlodosci ;) W tej chwili zostala mi juz tylko "Ania z Szumiacych Topoli"- moze jakos uda mi sie te ksiazke dostac. Zobaczymy.

A o samej ksiazce pisac mozna wiele. Poznajemy Anie i jej rodzine- Ania jest juz dojrzala kobieta , zona Gliberta, powazanego pana doktora i matka szostki dzieci. Ma dom, sluzaca (przeurocza Zuzanne Backer), ogrodek, obowiazki towarzyskie. Jednak nadal pozostaje wierna sobie- swojej rozmarzonej, wesolej naturze dziecka. Moze jednak niektore marzenia z biegiem czasu musialy zniknac, optymizm i niegasnaca wiara w swiat wyobrazni nieco zblednac? No tak, zycie Ani czasem nie bywa latwe. To ksiazka o przemijaniu. O tesknocie za wlasnym dziecinstwem i o odnalezieniu go we wlasnych dzieciach. O zyciowym wyborze, ktorym jest rodzina. W ksiazce mamy przedstawione 5 lat z zycia Zlotego Brzegu. Co i rusz pojawiaja sie zdania, ze dzieci tak szybko rosna, tak szybko mijaja pory roku, zycie biegnie szybko naprzod. Tak naprawde w ksiazce bohaterami sa jej dzieci. To one znow przezywaja przygody w swiecie wyobrazni, bajkowych postaci i duchow. Ksiazka jest pozbawiona akcji w tradycyjnym znaczeniu. To zbior historyjek kazdorazowo oscylujacych wokol jednego z dzieci Ani. Wszystkie jednak sie lacza ze soba.

Ksiazka pelna humoru i oczywiscie pogodnego spojrzenia na swiat. Pelna zycia, autentyzmu. Kilka rozdzialow to prawdziwe perelki autentyzmu. Jak np. ten w calosci poswiecony najswiezszym plotkom z Glen St. Mary, ktore kobiety z towarzystwa wymienily podczas szycia kolder na cele charytatywne, a ktorym w tajemnicy przysluchiwal sie syn Ani, Walter.

Ksiazka dla kogos takiego jak ja ;)

Tagi: ksiazki
14:10, karto_flana , ksiazki
Link Komentarze (2) »
środa, 06 października 2010

Podsumowanie mojego ksiazkowego roku robie zawsze w pazdzierniku- tak sie jakos przyjelo w spisie, ktory prowadze od lat. Moglabym tez podac wam spis z 10ciu lat, ale chyba nie chce mi sie za tyle pisac. ;) Watpie tez, ze komu chcialoby sie az tyle czytac. A zatem z ostatniego roku:

1. William Somerset Maugham "Ksiezyc i miedziak"

2. Selma Lagerlöf "Cudowna podroz"

3. Emilly Giffin "Dziecioodporna"

4. Irena Matuszkiewicz "Przeklete, zaklete"

5. Emma McLaughlin & Nicola Kraus "Dedykacja"

6. Antonina Kozlowska "Trzy polowki jablka"

7. Diana Lucas, Petra Bartoli y Eckert, Ellen Tsalos "Kurz vor Weihnachten"

8. Jose Carlos Samoza "Szkatulka z kosci sloniowej"

9. Nicolas Sparks "List w butelce"

10. Ian MacEwan "Pokuta"

11. F.G.Gerson "21 krokow do szczescia"

12. Amelie Nothomb "Kosmetyka wroga"

13. Jill Gregory, Karen Tintori "Ksiega imion"

14. Anchee Min "Dziki imbir"

15. Citra Banerjee Divakaruni "Siostra mojego serca"

16. Andrzej Stasiuk "Dojczland"

17. Sara Gruen "Woda dla sloni"

18. Candace Bushnell "Seks w wielkim miescie"

19. Wolfram Kurz, Guenther Klosinski "Sinn in Zeiten der Resignation"

20. Ann-Marie MacDonald "Zapach cedru"

21. Philippe Claudel "Wnuczka pana Linha"

22. Eric-Emmanuel Schmitt "Oscar i pani Roza"

23. Sinead Moriarty "Droga po dziecko"

24. Chitra Banerjee Divakaruni "Mistrzyni przypraw"

25. Ann Brashares "Stowarzyszenie wedrujacych dzinsow"

26. Katarzyna Lezenska "Kamien w sercu"

27. Fannie Flagg "Nie moge sie doczekac... kiedy wreszcie pojde do nieba"

28. Santa Montefiore "Cyganska Madonna"

29. Bodil Malmsten "Cena wody w Finistere"

30. Maria Amparo Escandon "Firma przewozowa Gonzales & corka"

31. Katarzyna Enerlich "Prowincja pelna marzen"

32. Dennis L. Smith "Cuda w Santo Fico"

33. Lucy Maud Montgomery "Ania z Avonlea"

34. Eustachy Rylski "Warunek"

35. Majgull Axelsson "Dom Augusty"

36. Romain Sardau "I odpusc nam nasze winy"

37. Anthony Capella "Afrodyzjak"

38. Anne Provoost "Roza i wieprz"

39. Sheri Holman "Blekitna suknia"

40. Charlotte Link "Sturmzeit"

41. Tony Parsons "Kroniki rodzinne"

42. Wadim Szefner "Siostra smutku"

43. Lucy Maud Montgomery "Ania ze Zlotego Brzegu" (wciaz jeszcze czytam)

 

 

poniedziałek, 04 października 2010

"Przystanela na chwile, aby spojrzec na wzgorza i lasy, ktore falowaly wokol niej. Pokochala je w dziecinstwie i nadal darzyla uczuciem. Drogie Avonlea! Glen St.Mary stalo sie dla niej domem i bedzie nim przez najblizsze lata, jednak Avonlea posiadalo w sobie cos, czego Glen nigdy miec nie bedzie. Za kazdym zakretem witaly Anie urocze wspomnienia... pola, ktorymi tak lubila wedrowac pozdrawialy ja... zewszad wylanialy sie niezatarte obrazy slodkich, minionych lat. Kazde miejsce, na ktore spojrzala, zwiazane bylo z cudownymi zdarzeniami. (...)
"Dziewczynka, ktora kiedys byla czekala tu na nia. Gleboka, znajoma radosc znowu zakwitla w jej sercu. Pokoj na poddaszu przywital ja i przytulil. Z czuloscia spojrzala na stare, znajome lozko przykryte narzuta w jablonkowe listki, ktora na drutach zrobila pani Linde, zobaczyla nienagannej czystosci poduszki ozdobione szydelkowymi koronkami jej roboty, zauwazyla rozlozone na podlodze galgankowe chodniczki wlasnorecznie splecione przez Maryle... (...) W tej chwili Ania zapomniala, ze jest szczesliwa matka pieciorga dzieci, ze Zuzanna Becker w Zlotym Brzegu po raz kolejny dzierga na drutach cudowne male buciki... i znowu stala sie Ania z Zielonego Wzgorza".
"Ania ze Zlotego Brzegu" Lucy Maud Montgomery, wyd. Zielona Sowa, str. 3-4

20:48, karto_flana , cytaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 października 2010

 Ksiazka ta nie nalezy do scislej czolowki tego, co sie teraz czyta. Bo po prawdzie- kto zaglada do ksiazek sprzed 4 dekad- pisanych w Radzieckiej Rosji, wydanych w Polsce nieco propagandowo- jako niby- dokument blokady Leningradu w czasie II wojny swiatowej? A jednak jest to ksiazka pelna uroku. Z pewnoscia nie jest dokumentem, jesli ktos chce poszukac dokumentu to zapraszam do przeczytania pozycji pt. "Ksiega blokady"...

Ksiazka podobala mi sie- nawet bardzo. Dwie trzecie ksiazki sa jakby powiescia dla mlodziezy. Poznajemy 20letniego Anatola, ucznia technikum i jego kumpli z pokoju. Razem z nimi przezywamy szkolne powodzenia i niepowodzenia, pierwsze zauroczenia i pierwsza wielka milosc. Potem nagle nastepuje w narracji gwaltowny zwrot- wojna. Anatol zostaje wcielony do pulku piechoty, tam zostaje ranny. Ta wojna, ktora w pierwszej czesci ksiazki gdzies sie po prostu czai- w informacjach z gazet, strzepkach historii o innych frontach na zachodzie, ludzkich przeczuciach. Anatol zostaje ranny na wojnie, potem jeszcze raz jest zolniezem. Potem miasto dosiega wielki glod- ludzie nie potrafia o niczym innym myslec, jak tylko o jedzeniu. Wstrzasajaca  jest scena, gdy Anatol z narzeczona odwiedzaja jego dawny pokoj i na piecu odnajduje suche, zakurzone skorki od chleba i puszki po skondensowanym mleku.

"Zaczalem wkladac do worka obgryzione skorki chleba. Bylo ich bardzo duzo. Niektore z nich zdawaly sie byc porosniete mysim futerkiem, tak wiele zgromadzilo sie na nich kurzu; te, ktore lezaly na dole, wydawaly sie zupelnie czyste. Gdzieniegdzie na wyschnietym miekiszu pozostaly slady zebow Wolodki. "A my jak ostatnie durnie, nieustannie wymyslalismy Wolodce za wrzucanie skorek na piec"- rozmyslalem zdmuchujac kurz z niedojadkow i wkladajac je do worka".

str. 281

Mimo wojennej, ciezkie sytuacji, mimo smierci i glodu bohaterowie nie traca poczucia humoru. Ksiazka jarzy sie optymizmem, smiechem przez lzy, zabawnymi rozmowami, muzyka, tancem, wierszem i piosenka. I nieustanna wiara:

"-Tak, tak, tak! Wszystko bedzie dobrze!"

str. 289

Ot, slowianska dusza!

Slowianska dusza, ktorej ciagle towarzyszy Bog- tu bardzo dyskretnie, choc glowny bohater przyznaje, ze nie wierzy w Boga, to jakby ciagle w tej ksiazce jego czuc jego obecnosc. A to ogromny witraz Sw. Marii Magdaleny w technikum, traktowany jak przynoszacy szczescie talizman, a to cisza w cerkwi zamienionej na kino, a to sasiadka, ktora mimo agitacji wciaz wierzy w cuda, Sw. Mikolaja i chodzi na nabozenstwa. Ta dyskretna obecnosc jakby prowadzi bohaterow przez ten ciezki czas...

Polecam wszystkim, jesli tylko dostanie sie w wasze rece :)

Co czytać? Spis moli Lubię czytać

I am Elizabeth Bennet!

Take the Jane Austen Character Quiz here!