i ogladaniu...
środa, 26 sierpnia 2015

Mam dzsi cos do napisania o ksiazce "Niania w Nowym Jorku". Okazuje sie, ze jest to juz trzecia pozycja tych autorek, ktora przeczytalam. Chyba jak do tej pory nalepsza. Tragikomiczna i ogromnie prawdziwa.

Nanny ma 21 lat i konczy wydzial psychologii dzieciecej na Uniwersytecie Nowojorskim. Dorabia sobie na utrzymanie jako niania. Byc moze zajecie nieco bagatelizowane, jednak Nanny wklada w swoja prace serce. Pewnego dnia zupelnie przypadkiem w parku poznaje bogata rodzine X, ktora akurat poszukuje opiekunki dla 4letniego Grayera. Nanny zgadza sie, majac nadzieje, na zyczliwe podejscie i rzetelnosc. Jednak lukrowany z wierzchu swiat bogatych Nowojroczkow mocno ja rozczaruje. Ojciec Grayera jest praktycznie nieobecny w zyciu rodziny, nudzi go ona, natomiast matka to chlodna kobieta dbajaca przed wszystkim o siebie. Gdzie w tym wszytskim miejsce dla "zwyklego" czerolatka? Przy niani... Czytajac te ksiazke ma sie wrazenie, ze dziecko tak naprawde widzi rodzicow moze kilka minut dziennie, wciaz jest odpychane. Ewentualnie sluzy do celow reprezentacyjnych. Mialam tez wrazenie, ze dziecko niestety powoli upodobnia sie do swoich rodzicow.

Ogromnie podobala mi sie narracja oddajaca uczucia Nanny. Na poczatku spokojna, zrownowazona. Z biegiem czasu pelna urywanyhc zdan, przeskokow myslowych, niespojna- oddajaca chaos w myslach i uczuciach bohaterki, ktora zostaje powoli przesiaknieta niezdrowa atmosfera domu X.

Polecam. Poszukam tez czesci drugiej i filmu.

A film po przyjezdzie, gdyz wyjezdzam niebawem ;)

Tagi: ksiazki
20:57, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 sierpnia 2015

 Kolejna z serii "Litarauta w spodnicy", wiec wiedzialam juz czego mam sie spodziewac. Czegos lekkiego, z humorem, bez wiekszych ambicji, czytanego w ramach tzw. odmozdzenia. Mimo niewysokich oczekiwan ksiazka ta byla jednak mocno "taka sobie". Nie powiem, ze sie zawiodlam, bo niewiele oczekiwalam, ale nawet takie pozycje mozna by napisac lepiej.

Pomysl napewno byl ciekawy: Lizzie Ford pracuje w radiu jako "dobra duszyczka" pomocna w zawirowaniach sercowych. Prowadzi tez kolumne porad sercowych w jednym z populanych pism. Sama jest juz po trzydzestce, jednak do tej pory nie udalo jej sie znalesc tego wlasciwego faceta, az do chwili, gdy w jej zyciu pojawia sie Matt Baker, spec od reklamy z ktorym od razu lacza jaj blizsze stosunki. Moze tym razem stalo sie to zbyt szybko, bowiem, okazuje sie, ze Matt nie jest do konca wolny. Ma zone, z ktora jednak nic go juz nie laczy- czy to tylko typowa wymowka zonatego mezczyzny?

Ksiazka jakby sama w sobie mial niezbyt tresci, to co rozciagnieto na ponad 250 stron mozna by chyba zmiescic w 100 albo i mniej. Niewiele sie w niej dzieje, poza ciekawym pomyslem, brak rozwiniecia fabuly, dosc plasko, schematycznie, momenty wesole jakos tez do mnie nie przemawialy. Draznilo mnie splycenie postaci zony i wyidealizowanie glownej bohaterki.

Mogloby byc lepiej...

Co czytać? Spis moli Lubię czytać

I am Elizabeth Bennet!

Take the Jane Austen Character Quiz here!