i ogladaniu...
środa, 22 lipca 2015

    Mam mieszane uczucia co do tej ksiazki. Wiem, ze swego czasu zrobila furore. Mysle, ze nieprzypadkowo. Ale nie jestem do konca pewna, czy odpowiada mi ideowe przeslanie tej ksiazki.

Pokrotce fabula: Elisabeth Gilbert, jest autorka i opisuje w tej ksiazce wlasne przezycia. Majac niewiel ponad 30 lat odkrywa, ze jej zycie nie jest tym, jakie chcialaby miec. Nie spelnia sie w malzenstwie, nie chce urodzic dziecka i wiesc "przyzwoitego" zycia w domu za miastem az do konca swoich dni. W poszukiwaniu odpowiedzi na nutrujace pytanie: co robic dalej, zaczyna sie modlic... Potem odchodzi od meza, traci doslownie wszystko, wikla sie w romans z poczatkujacym aktorem, ktory tez nie przynosci jej szczescia. Wszystko wydaje sie nie takie, jakie powinno... Az koncu postanawia poswiecic rok na podroze do waznych dla niej miejsc: Wloch, Indii i na Balii. Ma to byc tez podroz w glab siebie w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co dalej poczac ze swoim zyciem. We Wloszech odkrywa swiat przyjemosci prostego zycia, w Indiach w hinduskiej asramie odkrywa droge do Boga, a na Balii droge do rownowagi, a takze do madrej milosci.

Wszystko to niby pieknie i dobrze, ale jakos nie kupuje tego przekazu. Czy naprawde, zeby odnalesc siobie trzeba najpierw cos zniszczyc, czy szczescia nie mozna odnalesc tu i teraz tam, gdzie jestem? I jakos zupelnie nie przemawialy do mnie wywody o dzieciach, rodzinie, spoleczenstwie. Generalizowanie.  Mam wrazenie, ze pisala je kobieta kaprysna, niezrownowazona. I to wszechogarniajce amerykanskie spojrzenie na inne kultury... Z drugiej strony podziwiam odwage aby tak z samozaparciem zbuzyc wszytsko i isc w nieznane...

Obejrzalam tez film z Julia Roberts. Przytemny, amerykanski, hollywoodzki i nieco naiwny. Fajne zdjecia :)

Co czytać? Spis moli Lubię czytać

I am Elizabeth Bennet!

Take the Jane Austen Character Quiz here!