i ogladaniu...
poniedziałek, 22 lipca 2013

Zmrożone brzoskwinie Chyba ostatnio moda na robienie z opowiadan powiesci... Tak tez i tutaj kilka opowiadan polaczono zgrabnie w calosc za pomoca wspolnych bohaterow z jednej rodziny. Wspolczesna proza hiszpanska... Kilka watkow jakby wydawalo sie zbednych, a kilka chcialo by sie poszerzyc. Ale to juz nie moja rola, a moze byl to zamierzony zabieg autorki? Ksiazka rzeczywiscie ciekawie napisana, choc sama akcja niezbty skomplikowana...

Pewnego lata na hiszpanskiej prowincji zaginela bez wiesci dziewczynka o imieniu Elsa. Mimo usilnych poszukiwan nigdy sie nie odnalazla. Jej dwoch braci przysiega nigdy o niej nie zapomniec. Swoje corki po latach nazwali imieniem zaginionej siostry. Minelo wiele lat- duza Elsa jest stateczna i zrownowazona malarka, mala Elsa tak naparwde nie wie co poczac ze swoim zyciem i dostaje sie w sidla sekty. Zbieznosc nazwisk staje sie dla duzej Elsy zagrozeniem, ucieka do domu dziadka przed pogrozkami sekty. Tutaj znajduje spokoj, ale tez cienie z przeszlosci rodzinnej i wlasnej... Co tak naprawde wydarzylos ie przed wielu laty z pierwsza Elsa?

Jesli chcecie poczytac nowoczesna proze- polecam :)

czwartek, 04 lipca 2013

 Utknelam w tej ksiazce na dobre. Dlugo i zmudnie sie czytala. Czasem na dzien ze 2-3 kartki, czasem wiecej... Nie wiem, czy to "zasluga" tego, ze czytalam ja po niemiecku... Nie sadze. Ale intrtyguje mnie wciaz jeszcze... Ogromny niepokoj w niej...

Ksiazka jest opowiescia o motocyklowej wyprawie w latach 70tych ubieglego wieku glownego bohatera wraz z 11stoletnim synem na zachodnie wybrzeze Ameryki. Przez kilka pierwszych dni w wyprawie towarzyszy im para przyjaciol. Pozniej jednak jest juz tylko ojciec i syn...

 

...oraz wiele niepokojacych przemyslen bohatera na temat sensu istnienia- co jest tak naprawde wazne w zyciu, co liczy sie najbardziej?

Ksiazka choc tak trudna i niestereotypowa stala sie mainfestem amerykanskiego pokolenia hippie. Wszystkich ktorzy walczyli przeciwko skostanialemu spoleczenstwu pelnemu schematow. Glownego bahatera ta walka doprowadzila na krawedz szalenstwa. Pokazala jednak rowniez to, co tak naprawde istotne... Spojrzcie tylko na zdjecie ojca i syna na motorze... Czasem slowa nie wystarcza...

Obiecuje sie czytelniczo poprawic... ;) Choc czytanie to nie wyscigi sprinterskie, prawda? ;)

Tagi: ksiazki
22:49, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
Co czytać? Spis moli Lubię czytać

I am Elizabeth Bennet!

Take the Jane Austen Character Quiz here!