i ogladaniu...
niedziela, 31 lipca 2011

Jakis czas temu zostalm u http://moje-recenzje-ksiazek.blog.onet.pl/  wyrozniona ta nagroda.

Serdecznie dziekuje, milo mi i pewnie wypada podac ja dalej, co za chwile uczynie. Tymczasem zasady przyznawania nagrody:

- napisz u siebie podziękowania i wklej link blogera, który cię nominował,
- napisz o sobie siedem rzeczy, 
- nominuj szesnaście innych, cudownych blogerów (nie można nominować osoby, która cię nominowała),
- napisz im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji.

Ok- teraz kilka slow ode mnie. Bylo nominowanych juz tyle blogow, ze nie wiem kogo jeszcze wybrac. Zatem wybiore tylko jeden i mam nadzieje, ze bedzie to mily gest na powitanie w ksiazkowo- blogowej sferze dla http://czytamwiecjestem.blox.pl/html :)

7 rzeczy...

1. Bardzo lubie takie deszczowe lato, jak teraz- sprzyja czytaniu :)

2. Mam urodziny w listopadzie- moze stad to zamilowanie do deszczu?

3. Zbieram zakladki do ksiazek. Kiedys zbieralam opakowania po czekoladach, uzbieralm ich pewnie z tysiac. Dawno juz ich nie liczylam...

4. Bardzo lubie domowej roboty chleb, oczywiscie tuz po upieczeniu posmarowany samym maslem :)

5. Czytam srednio 4 ksiazki na miesiac, co wg. mnie jest wynikiem mocno przecietnym. Jednak nigdy nie zalezalo mi na ilosci. W kolejce na przeczytanie czeka ponad 150 ksiazek :)

6. Od 8smej klasy szkoly podstawowej (tak, tak- wtedy byl jeszcze szkoly osmioletnie ;)) prowadze spis przeczytanych ksiazek. Mialm tez zeszyt, gdzie zapisywalm pierwsze i ostatnie zdanie z danej ksiazki oraz zaszyt z recenzjami. Stad juz niedaleko do tego bloga ;)

7. Lubie zapach grejfruta, manadrynek, pomaranczy, cytryny...- ogolnie wszystko cytrusowe... ;)

Dziekuje i milej zabawy :)

13:34, karto_flana
Link Komentarze (2) »
środa, 27 lipca 2011

"Na ogół twoje gotowanie jest lepsze, niż ci się zdaje. A jeśli jedzenie jest naprawdę okropne, jak z pewnością było w przypadku mojej podróbki jaj po florencku, wtedy kucharka musi zacisnąć zęby, znieść to z uśmiechem i wyciągnąć wnioski z własnych błędów".

"Moje Zycie we Francji" Julia Child str. 108,  Wydawnictwo Literackie 2010

Tagi: cytaty
20:16, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 lipca 2011

 Dostalam te ksiazke w ostatniej wymianie u Sabinki od Maknety. Tak na marginesie, mam nadzieje, ze jednak Sabinka z wyminek nie zrezygnuje, nie mialbym okazji np. przeczytac tej swietnej ksiazki...

Co do samej ksiazki, to naczytalam sie niestety negatywnych opini o niej i podeszlam z lekkim uprzedzeniem, a z drugiej strony pamietam film, ktory ogladalam juz na DVD pewnie z kilka razy, bo bardzo go lubie. No i tematyka mi bliska, sama jestem fascynatka gotowania i prowadze bloga kulinarnego, ktory sprawia mi wiele radosci. Koniec koncow uwazam jednak, ze ksiazka naprawde bardzo fajna, w kategorii czytadlo sparawdza sie dobrze.

Zblizajaca sie do 30stki Julie, pracujaca jako urzedniczka w rzadowej agencji- molochu, cierpi na kryzys wartosci, brakuje jej celu w zyciu, czuje sie nijaka i niespelniona. Nigdy nie byla pasjonatka gotowania, raczej czytania i ksiazek, a ksiazka "Doskonalenie francuskiej sztuki kulinarnej" Julii Child kojarzy jej sie ze zmyslowymi dozaniami i cieplem rodzinnego domu. Pewnego dnia wraz ze swoim mezem wpada na pomysl zalozenia bloga w ktorym zoobowiazuje sie przez rok ugotowac wszystkie 542 dania z ksiazki J.Child. Ten, malo na pierwszy rzut oka powazny projekt, pozwala jej odkryc w sobie pasje, wytrwalosc, zmierzyc sie z zyciowymi pytaniami oraz uzyskac satysfacjonujace odpowiedzi. Jest to tez powod do refleksji nad swoim mlazenstwem, praca, rodzina i znajomymi, nad zyciem w ogole. I nie chodzi o to, zeby odtworzyc wiernie wszystkie dania, co bohaterce raczej udaje sie rzadko. Sporo z nich to niewypaly okraszone zloscia, rozdarciem, zwatpieniem, furia i niewyszukanym slownictwem. Tak jak w zyciu: perfecyjnie rzadko cos sie udaje. Chodzi raczej o te droge, o zmagania ze soba i pozanawanie samej siebie.

Teraz pora oddac glos samej Juli Child- wlasnie czytam jej autobiografie "Moje zycie we Francji".

Malo ostatnio udzielam sie na blogu z przyczyn zdrowotno- rodzinnych. Ktryi dziekuje za nagrode, postaram sie zrobic niedlugo wpis. No i niedlugo pokaze wam, czym sie wzbogacila ostatnio moja biblioteczka :)

Tagi: ksiazki
22:23, karto_flana
Link Komentarze (4) »
piątek, 15 lipca 2011

 Z przyjemnoscia czytalam te ksiazke- z taka letnia przyjemnoscia. Ale w doslownym tego slowa znaczeniu- pochodzacym od lata, a nie od letniej temperatury- nie za bardzo goracej ;) Lektura w sam raz na lato, czyta sie szybko i mozna przy niej odpoczac. Lubie powiesci z warszawskimi klimatami. Z intryga, ktora prowadzi do smiesznych sytuacji, ktore i tak pozniej z humorem sie rozwiazuja.

Dwoje ludzi po 40sstce, ktorym koncza sie wieloletnie zwiazki malzenskie poznaje sie poprzez wspolnych znajomych. Oboje maja jakies uprzedzenia i nalecialosci z poprzednich zwiazkow. Marianna- na codzien prowadzaca erotyczny portal, raczej wypowiada sie o tym na gruncie teoretycznym ;) Michal- traktuje kobiety dosc lekko, jako te mniej myslace "istoty". Mimo wszelkich roznic para ta poznaje sie, dociera i odnajduje ;)

Zabawna historyjka do poczytania na letnie, krotkie wieczory ;)

niedziela, 10 lipca 2011

 Bardzo "napalilam sie" na te ksiazke swego czasu... I nadszedl czas, ze przeczytalam... i stwierdzialm, ze czegos jej brak, no nie wiem czego. Moze sily przekazu, a moze jakiejs wyraznej akcji, nie wiedzialam do czego ta ksiazka zmierza, choc temat ciekawy, bohaterowie wiarygodni, wydarzenia przedstawione w ksiazce intryguja. Ale... No nie wiem, dokladnie, jakies ale posiadam... A moze to tylko moment na czytanie nieodpowiedni? ;)

Bohaterem jest Quoyle- mezczyzna w sile wieku wychowujacy 2 corki, na codzien malo spektakularny dziennikarz, w zwiazku malzenskim z notorycznie zdradzajaca go zona... Wyglada nieciekawie, ma nieciekawe wspomnienia z dziecinstwa i ogolnie jest mocno przecietny. Nagle to zycie jednak gwaltownie sie zmienia, umieraja jego rodzice, zona ginie w wypadku samochodowym, a coreczki cudem z nieo wychodza. Pojawia sie tajemnicza ciotka, ktora radzi mu, zeby zaczal wszystko do poczatku. Tak tez czyni, wyjezdzajac do kraju przodkow- nieprzyjaznej i dzikiej Nowej Funlandii. Tu mimo calych trudow z odnalezieniem sie  w nowym miejscu udaje mu sie odnalezc siebie...

Ksiazka napisana ciekawie, oryginalnie. Nawet opisy marynarskich wezlow przytaczane na poczatku kazdego rozdzialu pozwalaj wczuc sie w uczucia i rozterki bohatera. Bardzo plastyczne opisy. Na pewno zapamietam z tej ksiazki ostatnia konkluzje:

"Woda moze byc starsza od swiatla, diamenty moga pekac w goracej koziej krwi, lodowe ognie moga strzelac zimnym ogniem, na srodku oceanu moga wyrosnac lasy, kraba moze pochwycic cien dloni, a wiatr mozna schwytac w wezly na kawalku sznurka. Moze sie tez okazac, ze milosc przychodzi czasem bez bolu i cierpienia".

To jest najwieksze zaskoczenie dla bohatera, ktory w dotychczasowym zyciu takiej milosci nie doswiadczyl.

Moze jeszcze do tej ksiazki wroce, bo wiem, ze cos w niej jest.

Teraz pora na film...

Tagi: ksiazki
21:03, karto_flana
Link Komentarze (3) »
piątek, 08 lipca 2011
Odbylo sie urodzinowe losowanie, tadam!
 
True Random Number Generator

 

6
Zeby nie przedluzac i nie trzymac w niepewnosci wszytskich 14stu uczestnikow losowania. Ksiazka Majgull Axelsson "Dom Augusty" powedruje do: abieli. Gratuluje!
 
A poniewaz abiela chciala tylko ksiazke, to dokonalam ponownego losowania w kwestii zakladki ze slonkiem:
 
True Random Number Generator  
9 
 
Pod numerem 9 ukryla sie: pomocnadlon89.
 
A teraz losowanie drugiej zakladki:
 
True Random Number Generator
 
10
Ten numer to: kasiutka-online
 
Gratuluje wylosowanym- prosze o pozostawienie adresow mailowych pod wpisem. Do przesylek zalacze slodkie niespodzianki :) Wszystkim dziekuje za udzial w zabawie  i towarzyszenie mi przez caly rok na blogu :)
20:17, karto_flana
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 04 lipca 2011

Jakis czas temu bookfa poprosila mnie o zdradzenie kilku rzeczy o sobie. Pierwsza z nich jest to, ze jakos nie bardzo palam do tego typu zabaw ;) Powtarzaja sie co jakis czas i nie wiadomo, co wiecej napisac ;) Podobna "spowiedz" odbylam juz np. tutaj: http://omoimczytaniu.blox.pl/2010/09/10-razy-lubie.html

Tak wiec nie wiem, czym moge was jeszcze zaskoczyc ;) No ale sprobuje ponownie :)

1. Jestem blogowa bigamistka- mam 3 blogi na bloxie- kulinarny, ksiazkowy i robotkowy (adresy po prawej stronie). Poza tym pisze jeszcze w kilku miejscach, publikuje wiersze na stronce bej, udzielam sie w portalach kulinarnych.... Sama siebie pytam jak mam na to czas i na pisanie jeszcze i czytanie ;)

2. Nie znosze kawy ;) Nie pilam jej juz od wielu miesiecy i wcale za nia nie tesknie. Nie wiem, co ludzie w niej widza?

3. Od zawsze mam opinie dziwaczki ;) Nosze "dziwne" kapleusze, czapki ;) Ostatnio moj wyszydelkowany beret ;) Teraz mam faze na zamotywanie roznych chust, noszenie koszul jednej na drugiej. Nie mam slabosci do butow. Kupuje je raz na "ruski rok" ;)

4. 9 lat pracowalam jako nauczycielka niemieckiego w LO. Nie wiem skad mi sie to wzielo, bo nauczycielskich genow w noszej rodzinie brak. Juz jako mala dziewczynka uczylam lalki pod kuchennym stolem ;)

5. Od kilku lat ze zmiennym szczesciem i roznymi skutkami zajmuje sie tlumaczeniami ;)

6. Od 12 roku zycia zasililam rzesze okularnikow i okularnic. To skutki wstawania przed switem i czytania przy oknie o switaniu ;) Lampke balam sie zapalic, by rodzice mnie nie nakryli ;)

7. Najwiekszy zbior w mojej bibliotece stanowia ksiazki kucharskie :) Moim kucharskim idolem jest Robert Maklowicz. Uwielbiam tego pana przede wszystkim, jako gawedziarza :)

8. Nie jestem w stanie nic wiecej wymslic ;)

9. Zapraszam was do ciekawej akcji mojej blogowej zanjomej: ksiazki do kupienia po 5 zloty: http://domowyfront.blogspot.com/p/ksiazki-do-sprzedania.html

Jesli ktos ma ochote wziac udzial w zabawie, to zachecam. Moze bluejanet, co?

20:31, karto_flana
Link Komentarze (3) »
sobota, 02 lipca 2011

:):):):):):):)

Wlasnie dzisiaj otrzymalam paczke od maknety z bloga Czytam sobie... http://czytankimaknety.blogspot.com/ I jak widac geba ciesz mi sie od ucha do ucha. Wspaniale prezenty, nie tylko dla mnie, ale tez dla mojego czterolatka. No zobaczcie same/sami:

Otrzymalam ksiazke Julie Powell "Julie&Julia", ksiazeczke dla synka z Bolkiem i Lolkiem oraz z dinozaurem( Koniecznie o tym powiedziec trzeba, bo dinozaury sa u nas teraz bardzo na topie!- wpasowal sie w gust synusia bardzo!), kawki, czekolade wedlowska i pozdrowienia z Suwalk. Oraz sliczna szyta zakladke, ktora na tym zdjeciu skryla sie w ksiazce, zatem ponizej jeszcze raz dwie glowne bohaterki wymianki:

 Ksiazke chetnie przeczytam, bo juz ogladalam film, jest to jeden z moich ulubionych, wiec jestem ciekawa, jak ksiazka. Dzis nawet sobie ten film ponownie wlaczylam i ogladalam kawalek ;) A druga rzecz, ktora sie uruchomila w mojej glowie to powolanie do zycia wezwania w temacie- ksiazki o gotowaniu i nie chodzi o ksiazki kucharskie. Kilka juz takich czytalam i niezmiernie je lubie. Tak, wiec makneto- niskie poklony i podziekowania za prezent. Jest wspanialy!

Czas teraz by pokazac co wyruszylo ode mnie do anety z bloga Moje wolne chwile http://www.mojewolnechwile.blogspot.com/.

Najpierw ksiazka, gazeta robotkowa, ksiazeczki, filmy, naklejki dla szkarabow:

Slodkosci i napoje:

Zakladki:

Zdjecia mozecie tez ogladac na blogu u anety. Zycze milego czytania, ogladania, podjadania i popijania. A Sabince dziekuje serdecznie za kolejna faaaantastyczna edycje wymianki! Choc z bolem serca musze przyzanc, ze robie sobie teraz przerwe od wymianek z przyczyn niezaleznych ode mnie ;) Jak bede mogla to wroce jak najszybciej. Dziekuje raz jeszcze moim partnerkom wymiankowym i organizatorce. Brawo!

 

Tagi: wymianki
20:48, karto_flana
Link Komentarze (9) »
Co czytać? Spis moli Lubię czytać

I am Elizabeth Bennet!

Take the Jane Austen Character Quiz here!