i ogladaniu...
sobota, 17 maja 2014

 Ksiazka rozwijala sie powoli, poczatek mozna powiedziec dosc sztampowy i nudny. Przypomina rozne ksiazki, ktore gdzies tam juz byly... Albo film "Dobry rok", o ktorym juz kiedys tutaj pisalam. Jay Mckintosh jest pisarzem, ale w zasadzie gwiazda jednego tyulu, po drodze gdzies sie wypalil, drecza go "duchy przeszlosci", nie rozwiazane zagadki, wydarzenia z dziecinstwa. Jako nastolatek spedzal wakacje u dziadkow, gdzie przyjaznil sie z nieco ekscentryczynm starszym panem, ktory byl zapalonym ogrodnikiem. Joe (tak mial na imie ten pan) marzyl, by kiedys zamieszakac w domu na poludniu Francji. Po wielu latach Jay przypadkowo "odkrywa" wlasnie ten dom i postanawia w nim zamieszkac... Tutaj zupelnie, jakby przez przypadek od razu dobrze sie czuje, zostaje zaakceptowany przez lokalna spolecznosc, a takze wraca mu natchnienie. Pojawia sie tutaj jego stary przyjaciel, w jakis czarodziejski sposob, wlasnie taki, jakim zapamietal go z dziecinstwa. A moze sa to tylko jego wimaginowane rozmowy? Intryguje go tez piekna sasiadka, ktora wyraznie skrywa jakas tajemnice... I nagle jego dotychczasowe zycie "upomina sie" o niego.

Ksiazka, ktora rozpoczela sie dosc nieciekawie, wyraznie sie "rozkrecila". Koncowka pryzpominala juz dobry kryminal. Ciekawe byly tez te wszystkie "magiczne watki", jak tez i zwykle ludzkie losy mieszkancow malego miasteczka. Mysle, ze warto przeczytac...

Co czytać? Spis moli Lubię czytać

I am Elizabeth Bennet!

Take the Jane Austen Character Quiz here!