i ogladaniu...
czwartek, 30 maja 2013

 Ksiazka, ktorej bohaterem jest Auguste Escoffier- slynny francuski kucharz, ktory w XIX w. zrewolucjonizowal kuchnie. Byl tworca wielu slynnych dan i tworca nowoczesnych restauracji przyhotelowych- zwiazany z londynskim hotelem Ritz i parsykim Carltonem. Chyba kazdemu z nas zdarzylo sie uslyszac o melbie brzoskwiniowej? Glowna rewolucja w kuchni byl sposob podawania potraw, odejscie od ciezkich zawiesistych sosow, gotowanie oparte na intuicji... Ale chyba zaraz rozpisze sie o kuchni zamiast o ksiazce  ;) Zainteresowanych odsylam do mojego kulinarnego bloga ;) www.zkartoflanegopola.blox.pl

Bohaterem ksiazki jest nie tylko sam slynny kucharz, ale i jego zona- oboje juz w podeszlym wieku, na progu smierci, schorowani, pogrozeni w dlugach... Pozostaje jedynie jedna wierna sluzaca Sabine, ktorej slynny mistrz przekazuje tajniki gotowania. Przekazuje jej rowniez ostatnie swoje dzielo- potrawe przygotowana z mysla o zonie, potrawe, ktora mialaby ocalic ja od zapomnienia, ktorej podstawa sa biale trufle.

Ksiazka czytala sie dosc nierowno- fragmenty o gotowaniu, o sztuce kulinarnej zachwycaly. Byla to tez ksiazka o historii, o trudnych czasach, o przyjazni kucharza ze slynna aukorka Sarah Bernhard. Niektore pasaze przytlaczaly, robilo sie tej ogolnoswiatowej historii za duzo, za ciezko. Ogromnie podobalo mi sie zakonczenie i symboliczen znaczenie bialych trufli. Ten wlasnie niezwykly,  rzadki i bardzo cenny skladnik Escoffier uczynil najwazniejszym w ostatnim swoim daniu poswieconym zonie. Slawa i warosc polozone na solidnych podwalinach- bo w daniu skomponowanym z prostych skladnikow dopiero wierzcholek to to, co najcenniejsze, ale bez solidnej podstawy pewnie by go w ogole nie bylo. Gdyby nie zona Escofier nie zaszedl by az tak daleko. Zona, z ktora przez wiele lat mieszkali osobno, a ktora wspierala go z daleka przejumjuc ciezar troski o dom, rodzine i wychowania dzieci. Czy jednak to danie rzeczywiscie jest warte niesmiertalnosci? I kto o tym zadecyduje?

Polecam ksiazke nie tylko fascynatom gotowania. Naprawde zajmuje nie tylko w warstwie fabularnej ale i warstwie symbolicznej.

wtorek, 28 maja 2013

Cos dawno tu nie bywalam... Wrocilam wlasnie z urlopu i fajnie bylo. Niebawem recnezja "Bialych trufli"... Biblioteczka zniw sie powiekszyla :)

20:42, karto_flana
Link Komentarze (1) »
środa, 08 maja 2013

Smak szczęścia Lubie te autorke. Ktos kiedys napisal, ze jak sie przeczyta jedna ksiazke Santy Montefiore, to chce sie przeczytac wszystkie. Jak dotad tylko jedna niezbyt mi sie podobala ("Cyganska Madonna"). Ale i tak ogromnie lubie styl tej autorki, wiem, czego sie po niej spodziewac, ale i tak jakos nie wieje od jej ksiazek nuda. Fenomenalna! ;) Potrafii niebanalnie pisac o banalach. Bo czy zycie jest dosc czesto zlozone z banalow? ;) Ale sztuka jest wydobyc z najprostszych tematow dobre przeslanie. Tym razem przeslanie o sileprzyjazni, o glupocie niedoceniania tego co sie ma...

Angelica jest dosc poczytna autorka ksiazek fantasy dla mlodziezy. Ma udana rodzine- meza finansiste i dwojke dzieci. W sumie nie brak jej niczego: spelnia sie w pracy, ma grono wspanialych przyjaciolek, stac ja na drogie ubrania, ma piekny dom... ale... Cos w jej zyciu sie lamie- do zwiazku wkrada sie nuda i rozgoryczenie. Na jednym z przyjec Angelica poznaje przystojnego Jacka- przybysza z Polodniowej Afryki, z ktorym zaczyna laczyc ja porozumienie duchowe i fascynacja... Do czego to doprowadzi? Czy dla kilku chwil szczescia warto poswiecic dotychczasowe zycie?

Ksiazki Santy Montefiore rozgrywaja sie zazwyczaj w kilku plaszczyznach- czasowo autorka opowiada historie ciagnace sie przez pokolenia, przestrzennie wyrusza z czytelnikiem na rozne kontynenty. Tym razem zabraklo tej rozleglej perspektywy czasowej, choc mamy pewnie odniesienia do przeszlosci- watki poboczne dziecinstwa Angeliki, czy tez chwil dotyczacych pierwszych lat malzenstwa z Olivierem. W kwestii przestrzenej autorka zabiera nas do Poludniowej Afryki. Tam Angelica naprawde odnajdzie siebie. Na co sie zedcyduje?

Polecam te niebanalna ksiazke ;)

Tagi: ksiazki
19:52, karto_flana
Link Komentarze (2) »
Co czytać? Spis moli Lubię czytać

I am Elizabeth Bennet!

Take the Jane Austen Character Quiz here!