i ogladaniu...
piątek, 25 maja 2012

 Niewielka rozmiarowo ksiazeczka jest zaledwie poczatkiem powiesci, ktora nie zostala ukonczona przez autora. Ostatani z wielkich- tytulowy bohater to Monroe Stahr- producent filomwy w Holywoodzie lat 30stych. Juz samo nazwisko czytane z godnie z niemiecka wymowa oznacza jego status- gwiazda. (Bohater jest z pochodzenia Zydem) Gwiazda, ktora sie nie ujawnia, genialany czlowiek filmu, dzieki ktoremu filmy odnosza sukcesy. Tytan pracy i cudowne dziecko- zawsze wie, czego dokonac, bezkompromisowo forusuje swoje zdanie. Wszystko mu sie udaje... No prawie- ten 35cio latek stoi na skaraju wlasnej smierci, zapracowuje sie na smierc. Jego zona zmarla, a on nie potrafii sie z tego otrzasnac. Wreszcie poznaje kobiete, ktora moglaby go przywrocic do zycia, jednak... Historie Monroe'a opowiada Cecylia- corka jego najwiekszego przeciwnika, ktora sama jest w nim zakochana po uszy...

Uwielbiam proze Fitzgeralda. Ma w sobie tyle elegancji, powiew minionych epok i zawsze jakis wewnetrzny konflikt. Szkoda, ze powiesc nie zostala dopisana do konca. Pozostaly notatki i szkice, z ktorych dowiadujemy sie, jaki bedzie ciag dalszy.

Na podstawie ksiazki nakrecono w 1975 r. film w rezyserii Elii Kazana, z Robertem De Niro w roli glownej, oraz z cala plejada rownie znakomitych aktorow: Jack Nickolson, Tony Curtis, Robert Mitchum. Domyslam sie, ze musi byc dobry. Ale chyba jednak mam marne szanse, zeby go obejrzec...

czwartek, 17 maja 2012

Po ksiazke siegnelam zachecona recenzja w jakiejs gazecie dla pan. I rzeczywiscie: jest to ksiazka osadzona w nurcie literatury dla kobiet. Choc pojawiaja sie w niej tez watki podroznicze, mocno dzis popularne watki kulinarne, a nade wszystko kryminalna afera! Acha i oczywiscie romans- wszystko napisane calkiem zgrabnie i gladko- podobal mi sie nieco "zadumany" styl autora. Dobre czytadlo na popoludniowe gorace godziny. Z przyjemoscia czytalam opisy wloskich miast, czy greckich wysp. Sama pewnie niezbyt szybko sie tam wybiore ;) Watek kryminalny naprawde "zgrabny" i jak dla mnie bardzo czytelny, a brak czytelnosci i nadmierne skomplikowanie fabuly to, niestety, w wielu wspolczesnych kryminalach powazna wada. Happy end moze troche na wyrost, ale czemu wlasciwie nie??? Fajne czytadlo :)

O tresci: Marinna, bibliotekarka po trzydziestce wygyrywa konkurs kulianarny i w nagrode wyjezdza do Toskanii, gdzie z grupka innych zwyciezcow pod okiem Giorgia- kuchennego mistrza- zglebia tajniki wloskiej kuchnii. Z Giorgiem zbiliza ja pokrewienstwo dusz, a moze szansa na cos wiecej, wspolnie spedzaja wieczory dyskutujac o kuchni i o zyciu... Pewnego ranka jednak Giorgio zostaje znaleziony martwy na podlodze swej kuchni. Marianna byla osoba, ktora jako ostatnia widziala go zywego. Postanawia zglebic zagadke jego smierci- czy nie "zaplatana" jest w to sycylijska mafia? Wraz z Marianna podrozujemy do Bolonii, Genui, na Sycylie, do Grecji a potem w okolice Krakowa. Podrozujemy tez w czasie :)

Polecam! I jeszcze raz napisze: fajne czytadlo! :)

Tagi: ksiazki
20:07, karto_flana
Link Komentarze (2) »
sobota, 12 maja 2012

Marina - Carlos Ruiz Zafón Znow jestesmy w Barcelonie. Znow, bo kilka lat temu oczywiscie, jak prawie wszyscy przeczytalam "Cien wiatru". "Marina" moim zdaniem jest lepsza. Bardziej delikatna, przepelniona watkiem kobiecym. Tytulowa Marina sprawia, ze w ksiazce pojawiaja sie tez watki egzysencjalne i filozoficzne.

Czas akcji- lata 70te dwudziestego wieku. Bohaterowie- mlody Oskar- uczen renomowanego Liceum z internatem na wskros samotny i Marina rownie samotna, co on, samotnie skrywajaca swoja tejemnice. Jednak polaczyla ich tajemnica o wiele bardziej nieprzewidywalna i makabryczna, niz mozna by przypuszczac. Paczatek tej "przygody" zaczyna sie na... cmentarzu...

Horror napisany z wielkim wyczuciem. Wciaga oczywiscie i czyta sie te ksiazke jednym tchem. Bardzo podobal mi sie zabieg opowiesci w opowiesci- wydarzenia relacjonuja rozne osoby, a my widzimy je z coraz to nowych perspektyw. Koncowka, choc nie zaskakuje zmusza do przemyslen.

Polecam! Ksiazke przeczytalam w ramach tej akcji: Wedrujaca ksiazka Dianie dziekuje za zaorganizowanie fajnej akcji :)

A tutaj jeszcze, o czym poprzednio zapomnialam, zdjecia z moim prezentem, jaki przygotowalam dla smerfetki w  ramach Sabinkowej Majowki Kryminalnej.



 

20:56, karto_flana
Link Komentarze (4) »
środa, 09 maja 2012

I prezentowala sie po otworzeniu tak:

Paczke otrzymalam od mooly. I choc nadawczyni nie podpisala sie blogowym nickiem moja przepastna glowa przypomniala sobie dane adresowe, poniewaz mialam juz wielka przyjemnosc uczestniczyc w wymiane z mooly- ale wymiana odbyla sie w odwrotna strone- czyli ode mnie do mooly- Zobaczcie tutaj:

Paczka ze swietnymi dwoma ksiazkami i cala masa slodyczy ( a mialam sie odchudzac ;) ). Acha a zakladka jest trojwymiarowa, czego niestety nie udalo sie uwiecznic na zdjeciu, choc moze jak zalozycie okulary 3d, to kto wie... ;)

Dziekuje Marzenie za swietna paczke a sabince za kolejna swietna wymianke i lece sie zapisac na nastepna! :)

Tutaj adres do wymiankowej stronki: http://wakacyjna.blogspot.de/

PS: Wlasnie wrocilam z urlopu i czeka juz do napisana recnezja "Mariny"

Tagi: wymianki
20:40, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
Co czytać? Spis moli Lubię czytać

I am Elizabeth Bennet!

Take the Jane Austen Character Quiz here!