i ogladaniu...
niedziela, 29 grudnia 2013

Maleńki Król Grudzień - Axel Hacke Niewielka objetosciowo ksiazeczka, do tego z rysunkami- postanowilam przeczytac przed swietami- bylam akurat w takim basniowym nastroju. Pomyslalam, ze moze sie nada do czytania z synkiem... Nie nada sie. No przynajamniej nie dla 6sciolatka...Bo to racztej basn dla doroslych. I choc na obwolucie mowa o podobienstwie do "Malego ksiecia" to moim zadniem jest go w tej ksiazce niwiele. "Maly ksiaze" jest ksiazka uniwersalna, mozna ja czytac dzeciom  i doroslym, a "Malenki krol Grudzien" to jak dla mnie ksiazka dla doroslych. Tak w zasadzie to brak w niej jakiejkolwiek akcji- glowny bophater, mezczyzna w srednim wieku, jak przypuszczam, przyjazni sie z malenkim krolem, nieco wiekszym, jak palec, ktory lubi zelkowe miski i mieszka za szczelina regalu. Z wiekiem robi sie coraz mniejszy, odwrotnie niz ludzie. I to z wiekiem dopiero odkrywa to, co dorosli z wiekiem traca- dzecieca szczerosc, dostrzeganie fantazji itd. Tak dokladnie to malenki krol jest byc moze tylko wymyslem glowy glownego bohatera? Alternatywnym spojrzeniem na swiat? Dlaczego jest krolem, kim rzadzi? Moze po prostu tylko samym soba? A czy udaje sie to nam? Rzadzic samym soba? ;)

Musze przyznac, ze jakos tresc ksiazaki szybko wyleciala mi z glowy. Pozostaly luzne przemyslenia i pytania takie, jak wyzej. Byla ciekawa, ale sie nie zapamietala. Moze przez to, ze brak w niej jakiejkoliwek akcji? Czegos co daloby sie lepiej zapamietac?

 

Ksiazka byla tez wystawiana jako sztuka teratralna np. tutaj.

Tagi: ksiazki
20:17, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 grudnia 2013

Pora zlozyc czytelnikom bloga zyczenia swiateczne. Zycze wam spokojnych swiat i wszytskiege dobrego. Serdecznie pozdrawiam!

Kartka ze strony: http://www.edycja.pl/multimedia_cards_view_category/category_id/45

13:58, karto_flana
Link Komentarze (3) »
sobota, 21 grudnia 2013

Kobieta w lustrze - Éric-Emmanuel Schmitt Podchodzilam do tej ksiazki co nieco, jak pies do jeza... Przeczytalam wczesniej "Oskar i Pani Roza" i podobala mi sie srednio... Ale czytalam i czytalam i myslam: fajna... Zupelne zaskoczenie- pozytywne. Ogromnie pozytywnie zaskoczyla mnie konstrukcja tej ksiazki, bowiem bohaterki sa trzy, a nie tylko jedna- ale jednoczesnie kazda z nich jest jakby jedna i ta sama bohaterka, bo mimo, ze zyja w roznych czasach Cos na ksztal reinkarnacji ;) Maja podobne doswiadczenia i przezywanie swiata- sa podobne. Nawet ich imiona brzmia tak, jakby tylko byly troche zmienione dla potrzeb danej chwili historycznej. Anne z Brugii- szesnastowieczna poetka i mistyczka, Hanna von Waldberg- pionierka psychoanalizy oraz Anny Lee- wzieta hollywoodzka autorka o niesamowitym talencie. kazda z nich ma te szczegolna wrazliwosc, ktora czyni je dla reszty swiata kims wyjatkowym. Anne- postrzegana jako swieta, Hanna- jako pionierka i odkrywczyni, oraz Anny- aktorka, ktora daje z siebie na planie wszysko- naprawde staje sie odgrywana postacia. Czy ich losy znajda wspone zakonczenie?

Ksiazke rozpoczyna scena ze zwierciadlem i motyw ten powtarza sie ciagle- a to jako dyskotegowa szklana kula, a to jako szkalne kule milleflorii z zamknietymi zywymi kwiatami, a to jako lustro wody na rzece... Ciekawy zabieg, ktory pozwala czytelnikowi na zabawe- gdzie jeszcze lustro autor umiesci?- ale tez i na zastanowienie sie, co my mozemy w naszym lustrze zobaczyc.

Warto przeczytac.

Tagi: ksiazki
23:06, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
Co czytać? Spis moli Lubię czytać

I am Elizabeth Bennet!

Take the Jane Austen Character Quiz here!