i ogladaniu...
niedziela, 27 stycznia 2013

 Dla mlodziezy... choc warto przeczytac i nam, doroslym nie tylko po to, zeby w myslach wrocic do czasu wlasnego dorastania. Ksiazka zawiera uniwersalne przeslanie niezalezne od wieku.

Ellie jest 14stolatka bardzo uzdolniona w sztuce argumentowania, dyskusji i oracji, czyli wyglaszania przemowien. Jest wlasnie w ostatniej klasie gimnazjum i postanawila zapisac sie na wakacyjny oboz organizowany przez chrzescijanskie stowarzyszenie- oboz dla uzdolnionej mlodziezy. Zajecia teatralne i oratorskie. Dla zwyciezcow konkursu na obozie przewidziane jest stypendium pokrywajce koszty czesnego w elitranej prwatnej szkole- Liceum Benedict. Ta wlasnie szkola jest marzeniem Ellie. Elie, ktora zawsze umie sie znalescw kazdej sytuacji niespodziewanie dla samej siebie napotyka na nieoczekiwane przeszkody- stajac przed najprzystojniejszym chlopakiem na obozie nagle traci swoj animusz, okazuje sie dodatkowo, ze babcia tego chlopca jest glownym sponsorem stypendium i to od niej zalezy, kto je dostanie. Kolejna przeszkoda jest rubryka dotyczaca wyznania w kwestionariuszu o przyjecie do szkoly- otoz Ellie jest zydowka, choc tylko w polowie, bo ojciec jest luteraninem. Zostala jednakw ychowana w wierze matki. Czy jednak na chrzescijanskim obozie nie lepiej podac sie za chrzescijanke i zyskac punkty  u sponsorow stypendium? Jak potocza sie losy Ellie i czy bedzie dzialac w zgodzie z wlasnym sumieniem?

Jak dla mnie jako chrzescijanki ciekawe bylo spojrzenie na moja wiare z zupelnie innej perspektywy. Na pewno denerwowaly mnie opisy w co ktos byl ubrany danego dnia. Czemu akurat dzis glowna bohaterka miala na sobie bialy top i rybaczki?... Ale moze bylo to potrzebne, bo w koncu mlodziez bardzo do tego wage przyklada ;) No i Ellie wydawala mis ie na nieco bardziej dorosla niz 14 lat, ale moze tez sie myle...

Przeczytac warto :)

Tagi: ksiazki
20:16, karto_flana
Link Komentarze (2) »
wtorek, 22 stycznia 2013

Z dzienników botoksowych Niby wszystko juz bylo, chwyty ograne, oczytane... A jednak ta ksiazka tryska jakas swiezoscia w tym temacie. A temat ograny, jak juz napisalam wyzej. Babska przyjazn, przyjaciolek w okolicach 40stki, z ktorych jedna jest rozwodka i samotna matka, druga ma udane malzenstwo i trojke dzieci, jest tez znana producentka filmowa w Hollywood, ktora wikla sie w romas... Mamy bardzo satyryczne podejscie do tematu starzenia sie, niektore sceny to wrecz farsa. Przesmiewcze sceny wstrzykiwania darmowego botoksu, czy tez masazu tajskiego i przygotowan do tantrycznego seksu moga byc dla kogos niesmaczne. Ale czemu nie spojrzec w krzywe zwierciadlo i nie zobaczyc tam wlasnie tego?

Jest jednak w tej ksiazce znacznie wiecej. Na pewno jest swietnie napisana, wciaga, chcesie czytac dalej, napisana lekko, stylem potoczystym i zrozumialym. Mimo przewidywalnej fabuly autorkom udalo sie zaciekawic czytelniczki (Bo jest to z pewnoscia literatura dla kobiet). Jest jednak cos wiecej, pod warstwa smiechu i nasmiewania sie- pochwala przyjazni, tolerancji, rodziny, wsparcia w trudnych chwilach.

Polecam, bo lekko i przjemnie, ale jednoczesnie z pazurem :)

wtorek, 08 stycznia 2013

 Ksiazke postanowilam przeczytac po obejrzeniu filmu w jeden z zimowych wieczorow. Film znany mi i ogladany chetnie nawet po raz kolejny. Lekkie kino, o jednak nielekkich problemach dwoch bohaterow- nastoletniego Marcusa i 36-letnego Willa- mieszkancow Londynu, ktorych polaczyla chlopieca przyjazn. Swiadomie nie napisalam "meska przyjazn", gdyz przyjazn chlopieca jakos lepiej mi tu pasuje. Zreszta kto tu jest mezczyzna, a kto chlopcem?

Nie inaczej jest z ksiazka- warto przeczytac. Naprawde porusza i z musza do zastanowienia sie. Film ma nieco inne zakonczenie- mniej ciezkie. Jednak zakonczenie ksiazki nic a nic nie umuje z jej tresci, moze nawet jest nieco "glebsze". 

Will ma 36 lat i zyje ze sposcizny po swoim ojcu, ktory stal sie slawny dzieki jednemu Bozonarodzeniowem przebojowi "Sanki Sw. Mikolaja". Will nie pracuje i ogolnie nie robi nic- jakby na przekor calemu swiatu, a zwlaszcza wlasnemu ojcu, ktory, choc juz nie zyje pozostawil pietno na jego psychice. Pewnego dnia Will wpada na szalenczy pomysl- postnawia wymyslic sobie malego synka i zapisac sie do klubu dla samotnych rodzicow, bo samotne matki wydaj mu sie atrakcyjnymi kobietami i partnerkami. W ten sposob poznaje Marcusa i Fione- matke i syna o nieco ekscentrycznych pogladach i sposobie bycia. Fiona walczy z depresja, a Marcus ze strachem o matke, ze strachem przed jej samobojczymi probami. Dodatkow ma sporo problemow w nowej szkole. Okazuje sie, ze beztroski i nieco "pusty" Will ma mu wiele do zaoferowania. A Will odkrywa, ze to dzieki Marcusowi jego zycie stalo sie cos warte.

Palecam zarowno ksiazke, jak i film. Teraz: w okresie Bozonarodzeniowym.

Byl sobie chlopiec (About a Boy)- 2002, rez. Chris Weiz, Paul Weiz

Will- Hugh Grant

Marcus- Nicolas Hoult

Fiona- Toni Collette

Rachel- Rachel Weisz

Tagi: filmy ksiazki
20:28, karto_flana
Link Dodaj komentarz »
Co czytać? Spis moli Lubię czytać

I am Elizabeth Bennet!

Take the Jane Austen Character Quiz here!