czwartek, 17 maja 2012
O tresci: Marinna, bibliotekarka po trzydziestce wygyrywa konkurs kulianarny i w nagrode wyjezdza do Toskanii, gdzie z grupka innych zwyciezcow pod okiem Giorgia- kuchennego mistrza- zglebia tajniki wloskiej kuchnii. Z Giorgiem zbiliza ja pokrewienstwo dusz, a moze szansa na cos wiecej, wspolnie spedzaja wieczory dyskutujac o kuchni i o zyciu... Pewnego ranka jednak Giorgio zostaje znaleziony martwy na podlodze swej kuchni. Marianna byla osoba, ktora jako ostatnia widziala go zywego. Postanawia zglebic zagadke jego smierci- czy nie "zaplatana" jest w to sycylijska mafia? Wraz z Marianna podrozujemy do Bolonii, Genui, na Sycylie, do Grecji a potem w okolice Krakowa. Podrozujemy tez w czasie :) Polecam! I jeszcze raz napisze: fajne czytadlo! :)
sobota, 12 maja 2012
Czas akcji- lata 70te dwudziestego wieku. Bohaterowie- mlody Oskar- uczen renomowanego Liceum z internatem na wskros samotny i Marina rownie samotna, co on, samotnie skrywajaca swoja tejemnice. Jednak polaczyla ich tajemnica o wiele bardziej nieprzewidywalna i makabryczna, niz mozna by przypuszczac. Paczatek tej "przygody" zaczyna sie na... cmentarzu... Horror napisany z wielkim wyczuciem. Wciaga oczywiscie i czyta sie te ksiazke jednym tchem. Bardzo podobal mi sie zabieg opowiesci w opowiesci- wydarzenia relacjonuja rozne osoby, a my widzimy je z coraz to nowych perspektyw. Koncowka, choc nie zaskakuje zmusza do przemyslen. Polecam! Ksiazke przeczytalam w ramach tej akcji: Wedrujaca ksiazka Dianie dziekuje za zaorganizowanie fajnej akcji :) A tutaj jeszcze, o czym poprzednio zapomnialam, zdjecia z moim prezentem, jaki przygotowalam dla smerfetki w ramach Sabinkowej Majowki Kryminalnej.
środa, 09 maja 2012
I prezentowala sie po otworzeniu tak: Paczke otrzymalam od mooly. I choc nadawczyni nie podpisala sie blogowym nickiem moja przepastna glowa przypomniala sobie dane adresowe, poniewaz mialam juz wielka przyjemnosc uczestniczyc w wymiane z mooly- ale wymiana odbyla sie w odwrotna strone- czyli ode mnie do mooly- Zobaczcie tutaj: Paczka ze swietnymi dwoma ksiazkami i cala masa slodyczy ( a mialam sie odchudzac ;) ). Acha a zakladka jest trojwymiarowa, czego niestety nie udalo sie uwiecznic na zdjeciu, choc moze jak zalozycie okulary 3d, to kto wie... ;) Dziekuje Marzenie za swietna paczke a sabince za kolejna swietna wymianke i lece sie zapisac na nastepna! :) Tutaj adres do wymiankowej stronki: http://wakacyjna.blogspot.de/ PS: Wlasnie wrocilam z urlopu i czeka juz do napisana recnezja "Mariny"
wtorek, 24 kwietnia 2012
Jakis czas temu zwiedzalam okolice nad jeziorem Bodenskiem- jezioro jest piekne, bardzo mi sie tam podobalo. Ksiazka tez, choc z tytulowym jeziorem ma niewiele wspolnego. Jest to wspaniala pozycja literatury polskiej. Napisana w latach od 1942 do 1946 r. Wydana po wojnie. Bohaterem jest Polak o francuskich korzeniach, ktory wojne spedza w obozie dla internowanych cudzoziemcow. Oboz ten miesci sie w budynki szkolnym w Konstancji nad Jeziorem Bodenskim. Okolica piekna, jednak zamkniecie na ograniczonej przestrzeni, ta sama waska grupa osob widywana codzien zmusza autora do wszelakich refleksji na temat zycia ogolem, a w szczegolnosci do istoty polskosci, do kondycji Polski na tle innych narodow. Mamy tez refleksje na temat romantycznej tradycji polskiej literatury, wspomnienia z przedwojennej Warszawy, rozwazania o milosci i wolnosci. Widzimy indywidualne losy innych bohaterow, fascynacje narratora roznymi kobietami, a nade wszystko pragnienie przerwania tego zamkniecia, wyrwania sie znow na wolnosc. Piekna lektura, na pewno nielatwa, ale dajaca czytelnikowi wiele. Mimo wszytsko chyba jednak cos z atmosfery Jeziora Bodenskiego posiada- zapamietalam je jako mgliste i dalekie... i pelne zadumy.
Recenzja skromna, ale kto chcialby sie wglebic w rozne aspekty tej lektury, to zapraszam do roznych polonistcznych opracowan ;) A tu jedna z kluczowych scen z filmu J.Zaroskiego z 1985 r.
czwartek, 12 kwietnia 2012
Ania jest nauczycielka po trzydziestce, ktora wlasnie wyprowadzila sie z rodzinnego domu do nowo kupionego mieszkania. Nie ma rodziny, jest singielka. Ten wlasnie fakt niepokoji jej matke, ktora z grupa przyjaciolek zrzeszonych w tzw. Klubie Matek Swatek postanawia dopomoc Ani w znalezieniu " wymarzonego krolewicza". Jednak pomoc ta zdaje sie raczej wszystko jeszcze bardziej komplikowac... Polecam tylko tym, ktorzy lubia takie klimaty...
poniedziałek, 26 marca 2012
Za kazdym razem, jak juz "wpadne" w swiat Ani to w ogole nie chce z niego wychodzic- taki uroczo staroswiecki, a jednoczesnie wspolczesny... Tym razem Ania jest juz dorosla kobieta- stateczna nauczycielka w szkole w Somerside, narzeczona Gilberta. Ania musi czekac 3 lata, az Gilbert ukonczy swoje studia medyczne. Przez te 3 lata zamieszkuje w Szumiacych Toplach, naucza, poznaje nowych "Przyjaciol Jozefa" i inne ciekawe osobistosci. Ksiazka jest jakby zbiorem luzno powiazanych opowiadan o ludziach w Sommerside, ktore laczy oczywiscie osoba Ani. Urocze gospodynie- wdowy ciocia Kasia i ciocia Misia, ich gosposia Rebeka Dew, mala dziewczynka Elzbieta z sasiectwa, Julianna Brook- kolezanka-nauczycielka Ani, Paulina Gerson i wiele, wiele innych wyraziscie zarysowanych postaci, ktore spotyka Ania. Historie pelne ciepla i humoru. Historie, dzieki, ktorym odzyskuje sie wiare w zycie ;) Optymizm to to co wlasnie w ksiazkach o Ani cenie najbardziej. W "Ani z szumiacych Topoli" moze nieco zabraklo mi Gilberta- jest on praktycznie nieobecny, a szkoda, bo przeciez zawsze znakomicie sie z Ania uzupelniali. Ale to moze jedyny "mankament" ksiazki. Ciekawie czyta sie tez listy Ani do Gilberta. Sztuka pisania listow przeciez juz powoli podupada...
niedziela, 18 marca 2012
Bardzo podobal mi sie tytul pelen klasycznych i historycznych odniesien. Dzis notka nieco krotka, ale poprawie sie ;)
poniedziałek, 27 lutego 2012
"Alchemik" mysle, ze te dekade temu byl naprawde nowatorski. Potem tego typu ksiazek narabilo sie bez liku i to, co bylo kiedys swieze i ciekawe dzis jest juz tylko niewyrazna szybka w zamzanej ze starosci latarni. Ksiazka opisuje losy andaluzyjskiego pasterza, ktory poszukuje swojej Wlasnej Legendy- chce odnalesc to, co liczy sie zyciu- podoza za swoim snem w poszukiwaniu wielkiego skarbu na innym konytnencie. Mysle, ze warto bylo sie zapoznac z ta "legenda" na zasadzie, chce wiedziec o czym dyskusja, zanim sie wypowiem. W ksiazce najmniej podobala mi sie warstwa jezykowa. "Finezyjne" zdania wydaja sie sztuczne, a juz samo okreslenie "Wlasna Legenda" jak dla mnie jest dziwne i niepotrzebnie egzaltowane- przeciez mozna powiedziec prosciej i prawdziwiej... wlasna droga, wlasny sposob na zycie itp. Nie wiem, czemu sluzy to tworzenie wlasnego nazewnictwa i ideologi. Polecac lub nie polecac nie musze ;) Kasiutceonline serdecznie dziekuje za ksiazke :)
piątek, 17 lutego 2012
Dopisalam sie na ksiazkowa wymianke- ja z kryminalami nieco na bakier, ale bralam udzial w czterech, czy trzech wymiankach u Sabinki i lubie te "marke" :) Po prostu.
czwartek, 16 lutego 2012
Kawal dobrze napisanej literatury- powsciagliwa narracja jak najbardziej przybliza problem. Brawo dla autora za niesamowicie wspaniale rozwiniety zmysl obserwacji i poglebiona psychologicznie analize bohaterow. Poznajemy na pozor normalna rodzine- taka jakich wiele bylo te 40- 30 lat temu (Ksiazka zostala wydana po raz pierwszy w 1977 r.) Tata pracujacy w wydawnictwie, mama w domu z dzieckiem- 3 letnim chlopcem. Mama- Joanna nudzi sie, nie potrafi odnalesc w jednostajnej codziennosci z dzieckiem, w infantylnych dniach i zabawach, ktore nie sa odpowiednie dla doroslego. Chce pojsc do pracy, ale spotyka sie ze sprzeciwem meza. Kobieta podejmuje desperacki krok i pewnego dnia po prostu pakuje manatki, wychodzi zostawiajac dawne zycie za soba... Ted Kramer zostaje z dzieckiem i na nowo organizuje ich zycie... Gdy wydaje sie, ze juz wszytsko sie ulozylo Joanna wraca zadajac "zwrotu" syna... Ksiazka napisana dobrze- bardzo wiarygodnie. Ja ze swej strony potrafilam zrozumiec nude i zniechecenie Joanny, a potem desperackie wysilki Teda, by wlasnemu dziecku stowrzyc jak najbardziej normalny dom bez matki. Emocje powsciagliwie wyrazane w narracji powstaja jednak u czytelnika- kilka razy chce sie potrzasnac jednym, czy drugim bohaterem ksiazki pytajac: Co ty robisz, dlaczego? Polecam! Jeszcze tylko krotka zajawka filmu nagrodzonego Oskarami z 1979. Mloda Meryl Streep- czyz nie jest piekna ;) A tegoroczne Oskary juz niedlugo :) |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Konkursy, wymiany i inne akcje ksiazkowe
Moj blog kulinarny
Moj blog szydelkowy
Piszą o ksiażkach
Wyzwania czytelnicze
|